70 rocznica śmierci rotmistrza Witolda Pileckiego

foto1
foto1
foto1
foto1
foto1


25 maja 1948 roku w mokotowskim wiezieniu, po brutalnych torturach, komuniści zamordowali Witolda Pileckiego - uczestnika wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku, wojny obronnej 1939 roku, oficera Związku Walki Zbrojnej-Armii Krajowej, dobrowolnego ochotnika i więźnia Auschwitz, żołnierza narodowego zgrupowania w Powstaniu Warszawskim. Miejsca pochówku Pileckiego niestety nie odnaleziono do dziś. Witold Pilecki (pseudonimy - Witold, Pan w kratkę, Druh, Roman Jezierski, Tomasz Serafiński) urodził się 13 maja 1901 roku w Ołońcu w Karelii w północnej Rosji, dokąd jego rodzina została przesiedlona w ramach represji za udział w Powstaniu Styczniowym 1864 roku.

Pochodził ze szlachty pieczętującej się herbem Leliwa. W latach 1918-1921 służył w Wojsku Polskim, walczył w wojnie polsko-bolszewickiej. Jako kawalerzysta brał udział w bohaterskiej obronie Grodna. W sierpniu 1920 roku wstąpił do 211 pułku ułanów i w jego szeregach uczestniczył w bitwie warszawskiej, w walkach w Puszczy Rudnickiej oraz w wyzwoleniu Wilna. Dwukrotnie został odznaczony Krzyżem Walecznych. Walczył w wojnie obronnej 1939 roku w składzie 19 Dywizji Piechoty Armii "Prusy" jako dowódca plutonu kawalerii dywizyjnej. Po zakończeniu kampanii wrześniowej przedostał się do Warszawy, gdzie stał się jednym z organizatorów powołanej 9 listopada 1939 konspiracyjnej Tajnej Armii Polskiej pod dowództwem mjr. Jana Włodarkiewicza, oczywiście podporządkowanej później ZWZ. 19 września 1940 roku podczas niemieckiej łapanki pozwolił się aresztować, by przedostać się do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz i zdobyć informację o panujących tam przerażających warunkach. Do piekła na ziemi trafił wraz z tak zwanym drugim transportem warszawskim jako Tomasz Serafiński. Był głównym inicjatorem konspiracji w obozie. W zorganizowanej przez niego siatce byli m.in. Xawery Dunikowski i Bronisław Czech. W tym czasie "ostatni ułan Rzeczpospolitej" opracowywał sprawozdania przesłane później do dowództwa w stolicy i dalej na Zachód. To właśnie dzięki Pileckiemu i jego raportach świat zachodni poznał prawdę o holocauście Żydów i okrutnych zbrodniach niemieckich na Polakach, Romach jak i na kilku innych słowiańskich narodach! Planował zbrojne wyzwolenie obozu, na co nie dostał zgody. W listopadzie 1941 roku został awansowany do stopnia porucznika przez gen. Stefana Roweckiego "Grota". W nocy z 26 na 27 kwietnia 1943 roku Pilecki zdołał uciec z obozu wraz z dwoma współwięźniami. W piekle na ziemi Pilecki był ponad 2,5 roku. W latach 1943-1944 służył w oddziale III Kedywu Komendy Głównej Armii Krajowej (m.in. jako zastępca dowódcy Brygady Informacyjno-Wywiadowczej "Kameleon"- "Jeż") brał udział w Powstaniu Warszawskim. Początkowo walczył jako zwykły strzelec w kompanii "Warszawianka", później dowodził jednym z oddziałów narodowego zgrupowania Chrobry II, w tak zwanej "Reducie Witolda". Mimo tego, że z powodu zadań powierzonych w tajnej cywilno-wojskowej organizacji Niepodległość, rotmistrz miał zakaz uczestniczenia w rozpoczętym 1 sierpnia 1944 roku Powstaniu Warszawskim, już od 2 sierpnia razem z kapitanem Janem Redzejem "Jankiem" walczył jako szeregowy żołnierz w oddziałach Narodowych Sił Zbrojnych mjr. Leona Nowakowskiego "Liga", z których wkrótce utworzono słynne Zgrupowanie "Chrobry II". Po ujawnieniu stopnia Pilecki został dowódcą 2 kompanii I batalionu i heroicznie bronił nigdy nie zdobytej przez Niemców powstańczej reduty na Woli, w rejonie ulic Towarowej, Pańskiej, Miedzianej, Żelaznej i placu Starynkiewicza, nazwanej od jego imienia i zarazem pseudonimu "Redutą Witolda". Po masakrze Warszawy i kapitulacji walk o oswobodzenie stolicy rotmistrz dostał się do niewoli niemieckiej. Przebywał w oflagu VII A w Murnau, następnie dołączył do II Korpusu Polskiego we Włoszech. W październiku 1945 roku na osobisty rozkaz generała Władysława Andersa, wrócił do komunistycznej Polski, by prowadzić działalność wywiadowczą i rozpoczął zbieranie informacji wywiadowczych o sytuacji w Polsce, w tym o żołnierzach AK i II Korpusu więzionych w obozach NKWD i deportowanych do Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Prowadził również wywiad w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego, Ministerstwa Obrony Narodowej i Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Zlekceważył i zignorował rozkaz Andersa polecający mu natychmiastowe opuszczenie Polski, w związku z poważnym zagrożeniem aresztowania. Zrobił to oczywiście ze względu na ukochaną rodzinę, której nie chciał opuszczać. Rozważał skorzystanie z tzw. "amnestii" w 1947 roku, ostatecznie postanowił się jednak nie ujawniać. Musimy pamiętać o tym, że wywiad komunistów był bardzo rozbudowany, skuteczny i sprawny. Komuniści wiedzieli dużo więcej niż Gestapo, SS i wszystkie służby III Rzeszy razem wzięte. Witold Pilecki został aresztowany 8 maja w Warszawie przy ul. Pańskiej 85/6, w mieszkaniu zatrzymanych dzień wcześniej swoich współpracowników - państwa Sieradzkich.

Przewieziono go do aresztu MBP przy ul. Koszykowej, gdzie od razu został przesłuchany przez jednego z najbardziej krwawych śledczych - 26 letniego wówczas ppor. Eugeniusza Chimczaka, który pytany jako świadek w latach 90-tych XX wieku przez prokuratora Instytutu Pamięci Narodowej, oczywiście sprawy Pileckiego "nie pamiętał", podobnie jak porucznik Marian Krawczyński, który sporządził akt oskarżenia przeciwko Pileckiemu! Chimczak był wyjątkowym sadystą i zwyrodnialcem. Jego metody opisał torturowany przez niego Kazimierz Moczarski, autor słynnych "Rozmów z katem". Wśród wymienionych 49 rodzajów dręczeń znajdowały się ulubione: bicie drewnianą linijką okutą metalem, wyrywanie włosów zwane "podskubywaniem gęsi", wskakiwanie podkutymi butami na stopy więźnia, sadzanie na odwróconym stołku, przypalanie rozżarzonym papierosem okolic ust i oczu, zdzieranie paznokci z rąk czy wkładanie do uszu metalowych prętów. 8 maja 1947 roku rotmistrz został aresztowany przez funkcjonariuszy UB; był brutalnie torturowany i oskarżony o szpiegostwo - działalność wywiadowczą na rzecz rządu RP na emigracji. 3 marca 1948 roku przed Rejonowym Sądem Wojskowym w Warszawie rozpoczął się proces tzw. "grupy Witolda". Ten wielki, wspaniały polski patriota został oskarżony o: nielegalne przekroczenie granicy, posługiwanie się fałszywymi dokumentami, brak rejestracji w Rejonowej Komendzie Uzupełnień, nielegalne posiadanie broni palnej, prowadzenie działalności szpiegowskiej na rzecz Andersa oraz przygotowywanie zamachu na grupę dygnitarzy MBP. Tworzona przez niego siatka konspiracyjna nigdy nie stała się formalną organizacją, nie miała nazwy, nie składano przysięgi, nie przeprowadzano żadnych akcji sabotażowych czy terrorystycznych, nawet nie korzystano z łączników i skrzynek kontaktowych. Jej celem było zbieranie wszelkich informacji o przebiegu komunizacji społeczeństwa i rozeznanie ewentualnych sposobów przeciwstawienia się zniewoleniu. Zebrane materiały przekazywano do Sztabu II Korpusu, jako ośrodka niepodległego państwa polskiego. Pileckiemu udało się zdobyć m.in. dzięki Witoldowi Różyckiemu, kopie niekorzystnych dla Polski umów handlowych z Sowietami, raport o komunizacji szkół i o pogromie kieleckim. Od znajomego - radcy kuratorium szkolnego dostał wykaz książek wycofanych z obiegu i zakazanych. Prokuratorem oskarżającym rotmistrza był mjr. Czesław Łapiński, przewodniczącym składu sędziowskiego ppłk Jan Hryckowian (obaj byli dawnymi oficerami AK), sędzią kpt. Józef Bodecki. Zarzut o przygotowywanie zamachu Pilecki zdecydowanie odrzucił, zaś działania wywiadowcze uznał za działalność informacyjną na rzecz II Korpusu, za którego oficera wciąż się uważał. Podczas procesu przyznał się do pozostałych zarzutów. 15 marca 1948 roku ten odważny polski bohater - jeden z sześciu najodważniejszych ludzi europejskiego ruchu oporu podczas II wojny światowej został skazany przez żydokomunę na karę śmierci. Prezydent Bolesław Bierut - sowiecki lokaj i namiestnik nie zgodził się na ułaskawienie. Wyrok wykonano 25 maja 1948 roku o godzinie 21:30 w więzieniu mokotowskim przy ul. Rakowieckiej, poprzez strzał w tył głowy, w potylicę. Pilecki został zmuszony do pozostawienia żony Marii, córki Zofii oraz syna Andrzeja. Miejsce pochówku tego wspaniałego Polaka nigdy nie zostało ujawnione przez komunistyczne władze. Prawdopodobnie zwłoki zakopano na tzw. Łączce, czyli w kwaterze "Ł" na Cmentarzu Wojskowym na stołecznych Powązkach. Od 2012 roku w tym miejscu IPN wspólnie z Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa prowadzą pracę archeologiczno-ekshumacyjne, których celem jest zlokalizowanie kości ofiar terroru i represji komunistycznych straconych w więzieniu mokotowskim w latach 1948- 1956. Do tej pory nie natrafiono jednak na szczątki rotmistrza tak jak i również na innego wielkiego bohatera-Augusta Emila Fieldorfa "Nila". Do roku 1989 wszelkie informacje o jego dokonaniach, zasługach i losie podlegały w PRL cenzurze. Naczelna Prokuratura Wojskowa w 1990 roku podjęła rewizję procesu grupy Pileckiego. Początkowo wniosek przewidywał rehabilitację, udało się jednak wywalczyć anulowanie wyroków. Unieważnienie wyroku nastąpiło w 1991 roku. W 2002 roku przeciwko prokuratorowi Czesławowi Łapińskiemu oskarżającemu w procesie rotmistrza prokurator IPN wniósł akt oskarżenia. Do wyroku niestety nigdy nie doszło wobec naturalnej śmierci oskarżonego w 2004 roku. Witold Pilecki został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski w 1995 roku oraz Orderem Orła Białego w 2006 roku. Bohaterski rotmistrz jest patronem szkół w kilku miastach, jego imieniem nazwano także kilka ulic, placów i rond. Witold Pilecki dla nas - dla środowisk narodowych w Polsce jest wzorcem bezprzykładnego i ogromnego poświęcenia oraz heroizmu, ideowości, nieskazitelnego honoru a także głębokiego patriotyzmu i rzadko spotykanej polskości. Wieczna cześć i chwała rotmistrzowi!

Wojciech Jurczyk

 

Komentarze obsługiwane przez CComment

Ten tylko może w polityce coś zrobić, kto nie boi się zwalczać przeszkód stojących mu na drodze. Smutna i godna politowania jest rola tych, którzy mówią: chciałem dobrze, ale mi nie pozwolili. Chcąc zrobić coś dla Polski, trzeba iść z jednymi rodakami przeciw innym. Tylko trzeba mieć mocną wiarę w swój cel i w prowadzącą do niego drogę, i nie wahać się w walce o tę swoją wiarę.
Roman Dmowski



Roman Dmowski

Jeden z ojców odzyskanej niepodległości Polski. Założyciel Komitetu Narodowego Polski.

Czytaj więcej

Jędrzej Giertych

Ideolog Obozu Narodowego, dyplomata i dziennikarz. Bliski współpracownik R. Dmowskiego, autor wielu książek i rozpraw historycznych.

Czytaj więcej

Adam Doboszyński

Polityk, pisarz i intelektualista, związany z obozem narodowym. Działacz Obozu Wielkiej Polski.

Czytaj więcej

Deklaracja Ideowa

OWP jest organizacją świadomych sił narodu, mających za zadanie uczynić go zdolnym do silnego ujęcia w swe ręce spraw swoich.

Czytaj więcej