Start
Menu serwisu
Start
Artykuły
Nasz ruch
Bojkotuj!
Do pobrania
Polecamy
Oglądaj
Linkownia
Kontakt
Dodaj do ulubionych

Nowości
Licznik odwiedzin
5690233
Advertisement
Advertisement
Advertisement
Advertisement
Advertisement
Advertisement
Advertisement
Telegram do Ojca Świętego Franciszka
"Wszyscy jesteśmy katolikami, większość to potomkowie Polaków  i dostąpiliśmy wielkiego zaszczytu otrzymania Błogosławieństwa od Waszej Świątobliwości podczas inauguracji pomnika Błogosławionego Jana Pawła II w 1999 roku, który znajduje się naprzeciwko Biblioteki Narodowej w Buenos Aires."

Jego Świątobliwość
Ojciec Święty Franciszek I
Watykan

 

W imieniu Polaków katolików z Ameryki Łacińskiej, pragnę wyrazić Waszej Świątobliwości nasze uczucia głębokiej czci i szczerej radości  z wyboru Waszej Świątobliwości na Papieża, następcę Świętego Piotra w Rzymie, Wikariusza Chrystusa i Pasterza Powszechnego Kościoła Katolickiego.

 

 

Jednocześnie zapewniam Waszą Świątobliwość o naszym synowskim przywiązaniu do Jego osoby i Jego Magisterium św. Piotra. Ojcze Święty, według tradycji Polski, kraju, z którego pochodzimy, Wasza Świątobliwość może liczyć na nas, jako wiernych synów Kościoła Katolickiego i jako świadectwo szczerej i pełnej przynależności  do Stolicy Apostolskiej. Jest to dla nas zobowiązanie, zaszczyt i obowiązek, które będziemy się starali przekazać także przyszłym pokoleniom.

 

 

Wszyscy jesteśmy katolikami, większość to potomkowie Polaków  i dostąpiliśmy wielkiego zaszczytu otrzymania Błogosławieństwa od Waszej Świątobliwości podczas inauguracji pomnika Błogosławionego Jana Pawła II w 1999 roku, który znajduje się naprzeciwko Biblioteki Narodowej w Buenos Aires.

 

 

Dlatego pokornie błagamy Waszą Świątobliwość o Apostolskie Błogosławieństwo dla nas wszystkich, którzy pielgrzymujemy w tych odległych krajach Ameryki Łacińskiej, zapewniając jednocześnie o naszej stałej modlitwie za Ojca Świętego i za owocną posługę i misję jako Pasterza Kościoła Katolickiego.

 

 

Życzymy Waszej Świątobliwości Radosnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego!

 

 

14 marca 2013
______________________________________________________________

 

Jan Kobylański
Prezes Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polskich Ameryki Łacińskiej - USOPAŁ
i Fundacji J. Kobylański w Argentynie i ich Zarządów Głównych
Carlos Pellegrini 743, P.2 Ap.11, 1009 Buenos Aires
21 de setiembre 3132, 11300 Montevideo-Uruguay



< Poprzedni   Następny >
User Comments

Wszystko byłoby w porządku z listem gratulacyjnym, gdyby nie mały, a jak rażący błąd ze strony Jana Kobylańskiego. Mam nadzieję, że tylko zwykła literówka. Papież Franciszek jest po prostu Franciszkiem, a nie Franciszkiem I.

Napisał Marta, dzień 03/23/2013 o 22:08

Papiestwo, to monarchia elekcyjna (elektorami są książęta Kościoła - kardynałowie), a papież, to Suwerenny Władca Stolicy Apostolskiej i Państwa Watykańskiego. Fakt, że papieże od czasów Jana Pawła I nie koronują się tiarą - nie ma tu znaczenia. W historii Kościoła od wielu stuleci występują różne antyhierarchiczne i antyrzymskie jansenizmy, egalitarne ('każdy biskup równy biskupowi Rzymu') i antypapieskie gallikanizmy, dążące do władzy kolektywnej episkopalizmy i forsujące zwierzchnictwo soborów i synodów narodowych nad papieżem koncyliaryzmy. Mimo to papiestwo jako monarchia trwa nadal i powinno być w tej postaci utrzymane, a władza papieży wzmocniona.

Mądry monarcha nie zmierza do tyranii, lecz wykorzystuje zalety ograniczonej demokracji. Zwolennicy 'dobrze pomiarkowanej wolności', to zwolennicy władzy mądrego monarchy (choćby nawet niekoronowanego).

Nazywanie obecnego papieża Franciszkiem I nie jest żadnym 'rażącym błędem', ale raczej wyrazem nadziei na to, że Kościół rzymskokatolicki będzie trwał nadal, że nastanie kiedyś kolejny papież o imieniu Franciszek, i że będzie on w dalszym ciągu Suwerennym Władcą struktur Kościoła i tworzonego przez Kościół państwa, czyli: Franciszkiem II.

Napisał polski.blog.ru, Strona domowa here dzień 03/25/2013 o 10:59

A wg mnie, jest to niedoinformowanie.

Napisał Marta, dzień 03/25/2013 o 18:24

Doinformujmy się:

'Nie będzie nadużyciem, jeśli się użyje imienia 'Franciszek I', właściwie powinno się go używać, bo jest pierwszy. Ale o ile nie będzie następcy, można używać imienia 'Franciszek'' - ks. prof. Wiesław Przyczyna.

Ks. Przyczyna jest członkiem prezydium Rady Języka Polskiego V kadencji (2011-2014), przewodniczącym jej Komisji Języka Religijnego od grudnia 1999 r., czyli od chwili jej powołania (od 2012 r. działa ona pn. Zespół Języka Religijnego), a także zastępcą dyrektora Instytutu Liturgicznego Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, kierownik Studium Homiletycznego, oraz członkiem Rady Programowej Podyplomowego Studium Retoryki w Instytucie Filologii Polskiej UJ w Krakowie.

Ergo: nic nie stoi na przeszkodzie, by mówić po polsku: 'Franciszek I'.

Rzecznik prasowy Watykanu, ks. Lombardi ('Papież nazywa się Franciszek, a nie Franciszek I. Franciszek i basta') nie jest autorytetem w dziedzinie języka polskiego (ani nawet Polakiem) i nie może nam nic tu narzucić.

* * *

Pożyteczniej natomiast byłoby zwrócić uwagę na rzeczywisty błąd, który popełniają osoby piszące o nowym papieżu, błąd powielany szeroko i bezkrytycznie przez tzw. patriotyczne portale.

Chodzi o interpretację znaczenia imienia obranego przez nowego papieża ogłoszoną m.in. przez ks. Grzegorza Śniadocha (czł. Instytutu Dobrego Pasterza) w 'Rzeczpospolitej' w artykule pt. 'Kościół musi podnieść rękawicę'. Ks. Śniadoch 15 marca pisał: 'Laicki świat będzie oczekiwał, aby nowy papież poszedł za błędnym obrazem św. Franciszka z Asyżu i najlepiej sprzedał pałac watykański, a pieniądze rozdał biednym. 'Dzisiejszy' święty Franciszek to bowiem patron ekologów, animalsów, pacyfistów, ekumenistów (tych w duchu Asyżu). Tymczasem święty Franciszek jest najbardziej reprezentatywnym i ortodoksyjnym wytworem Kościoła czasu wypraw krzyżowych. Nie był prekursorem teologii wyzwolenia ani nie był heroldem chrześcijaństwa przesłodzonego, uproszczonego, ekologiczno-pacyfistycznego, ani kimś ciągle uśmiechniętym, wiejskim prostaczkiem rozmawiającym z ptakami i zawierającym przyjaźń z wilkami. W rzeczywistości on poszedł z V wyprawą krzyżową nawracać muzułmanów swoim przykładem, słowem i bezkompromisowym oddaniem Chrystusowi. Takiej postawy oczekują prawowierni katolicy.'

Zob.: Kościół musi podnieść rękawicę [www.rp.pl] (15.03.2013).

Jak donosi nam portal wieden1683.pl [www.wieden1683.pl] , musiano długo szukać kapłana ('dzwoniono z redakcji do różnych znanych księży, także do tych 'konserwatywnych', jednak wypowiedzi wszystkich były zachowawcze i ostrożne'), który by zechciał się podpisać pod oczekiwaniem, że papież-naśladowca św. Franciszka wezwie katolików do walki z całym niekatolickim i antykatolickim światem, i to do walki metodą krucjat (nawracania z mieczem w ręku!), że stanie się - jak to ujął ks. Śniadoch - 'typem wodza' podejmującego zarzuconą przez Sobór Watykański II konfrontację z antychrześcijańskim złem i odbudowującego (rzecz jasna, po zwycięstwie) 'dawny bezkompromisowy, ofiarny i wierny Ewangelii Kościół', albo też nawet (bo i takie opinie się pojawiły) zostanie światowym misjonarzem, gorliwym naśladowcą św. Franciszka Ksawerego (1505-1552), jezuickiego ewangelizatora Azji (Chin, Japonii, Indonezji), podbitej politycznie w następnych stuleciach przez europejskich i północnoamerykańskich chrześcijan, i bezlitośnie gnębionej i wyzyskiwanej przez nich na wszelkie możliwe sposoby - zob.: Postulat współistnienia [owp.org.pl] (07.10.2011).

Tymczasem w dniu 16 marca Franciszek I wyjaśnił osobiście przesłanie swego imienia. Jak relacjonowała ta sama 'Rzeczpospolita', która promowała dzień wcześniej postulaty ks. Śniadocha, 'Papież Franciszek spotkał się w auli Pawła VI z dziennikarzami z kilkudziesięciu krajów' i 'opowiadał m.in. o okolicznościach podjęcia decyzji o wyborze swego imienia': '- Kiedy liczba głosów dochodziła do dwóch trzecich i zaczęło się robić 'niebezpiecznie', kardynał Hummes objął mnie, ucałował i powiedział: 'Nie zapomnij o ubogich'. I wtedy natychmiast pomyślałem o Franciszku z Asyżu - opowiadał papież. Gdy trwało liczenie głosów, 'myślałem o Franciszku z Asyżu - człowieku pokoju' - dodał. Podkreślił, że wybierając imię Franciszka myślał również o św. Franciszku z Asyżu jako o obrońcy Stworzenia, i powiedział, że dziś 'człowiek nie ma najlepszych relacji z naturą'. (...) Papież wskazał, że 'Kościół nie ma natury politycznej, ale duchową'; 'to święty lud Boży, który idzie ku Chrystusowi' - powiedział, zwracając uwagę na konieczność właściwej perspektywy.'

Źródło: Papież Franciszek: Przed wyborem usłyszałem 'nie zapominaj o ubogich' [www.rp.pl] (16.03.2013).

'Mamy tu zatem trzy akcenty odnoszące się do programu papieża: ubodzy, pokój na świecie, dbanie o przyrodę.' - podsumował to wystąpienie papieża Stanisław Krajski.

I chyba Franciszek I ma rację, bo jakże tu myśleć o krucjatach, o nawracaniu po świecie (neo)pogan, muzułmanów, konfucjanistów i buddystów (a niektórzy mają też ochotę 'nawracać' prawosławnych 'schizmatyków'), gdy Kościół rzymskokatolicki jako wiodący kościół chrześcijański musi dziś zadbać przede wszystkim o swoją zagrożoną 'naturę duchową', a więc o to, by 'święty lud Boży szedł ku Chrystusowi' - wbrew królom i cezarom, dążącym, jak w starożytności, do ciągłego poszerzania granic swojego imperium.

Zatem nie myślmy o cudach i zwycięskich krucjatach, lecz o tym, jak mamy Franciszka I w jego dziele podtrzymania pokoju i godności każdego człowieka wspomóc. Chrześcijaństwo nie może być dobrym przykładem dla innych religii i kultur, jeżeli popierać będzie (choćby milcząco) zaborcze wojny, wyzysk człowieka przez człowieka, lekceważenie praw natury i dawanie pierwszeństwa sztucznie wywoływanym potrzebom konsumpcyjnym przed najbardziej podstawowymi potrzebami ludzi narodzonych i nienarodzonych.

Napisał polski.blog.ru, Strona domowa here dzień 03/26/2013 o 12:14

 1 
Page 1 of 1 ( 4 User Comments )
©2006 MosCom

Dodaj swój komentarz do tego artykułu...Telegram do Ojca Świętego Franciszk... ...

Enter your comment below.

(wymagane)

(optional)

Twój e-mail nie będzie wyświetlany na stronie - to informacja dla administratora

(optional)




 
Imieniny
20 Września 2014
Sobota
Imieniny obchodzą:
Dionizy, Eustachy,
Eustachiusz, Fausta,
Faustyna, Filipina,
Irena, Oleg, Ostap,
Sozant
Do końca roku zostało 103 dni.
Sonda
Cytat
Ta nasza walka przeciw obcym wpływom nie pochodziła z jakiegoś płytkiego szowinizmu, czy z pierwotnej ksenofobii. Myśmy nie przeceniali wartości swego narodu, przeciwnie, walczyliśmy z wszelkimi w tym kierunku zachciankami; chętnieśmy się uczyli od obcych i wieleśmy się nauczyli. Aleśmy mieli to głębokie przekonanie, że zmagać się z trudnymi, nie spotykanymi nigdzie zagadnieniami naszego bytu i naszej narodowej sprawy mogą tylko samoistne mózgi polskie, nie bojące się myśleć na własny rachunek, że uczciwie służyć sprawie polskiej mogą tylko niezależne polskie sumienia, nie ujarzmione przez obcych na żadnej drodze.
Roman Dmowski
Gościmy
Aktualnie jest 59 gości online
Advertisement
Advertisement