Start
Advertisement
Telegram do Ojca Świętego Franciszka
"Wszyscy jesteśmy katolikami, większość to potomkowie Polaków  i dostąpiliśmy wielkiego zaszczytu otrzymania Błogosławieństwa od Waszej Świątobliwości podczas inauguracji pomnika Błogosławionego Jana Pawła II w 1999 roku, który znajduje się naprzeciwko Biblioteki Narodowej w Buenos Aires."

Jego Świątobliwość
Ojciec Święty Franciszek I
Watykan

 

W imieniu Polaków katolików z Ameryki Łacińskiej, pragnę wyrazić Waszej Świątobliwości nasze uczucia głębokiej czci i szczerej radości  z wyboru Waszej Świątobliwości na Papieża, następcę Świętego Piotra w Rzymie, Wikariusza Chrystusa i Pasterza Powszechnego Kościoła Katolickiego.

 

 

Jednocześnie zapewniam Waszą Świątobliwość o naszym synowskim przywiązaniu do Jego osoby i Jego Magisterium św. Piotra. Ojcze Święty, według tradycji Polski, kraju, z którego pochodzimy, Wasza Świątobliwość może liczyć na nas, jako wiernych synów Kościoła Katolickiego i jako świadectwo szczerej i pełnej przynależności  do Stolicy Apostolskiej. Jest to dla nas zobowiązanie, zaszczyt i obowiązek, które będziemy się starali przekazać także przyszłym pokoleniom.

 

 

Wszyscy jesteśmy katolikami, większość to potomkowie Polaków  i dostąpiliśmy wielkiego zaszczytu otrzymania Błogosławieństwa od Waszej Świątobliwości podczas inauguracji pomnika Błogosławionego Jana Pawła II w 1999 roku, który znajduje się naprzeciwko Biblioteki Narodowej w Buenos Aires.

 

 

Dlatego pokornie błagamy Waszą Świątobliwość o Apostolskie Błogosławieństwo dla nas wszystkich, którzy pielgrzymujemy w tych odległych krajach Ameryki Łacińskiej, zapewniając jednocześnie o naszej stałej modlitwie za Ojca Świętego i za owocną posługę i misję jako Pasterza Kościoła Katolickiego.

 

 

Życzymy Waszej Świątobliwości Radosnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego!

 

 

14 marca 2013
______________________________________________________________

 

Jan Kobylański
Prezes Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polskich Ameryki Łacińskiej - USOPAŁ
i Fundacji J. Kobylański w Argentynie i ich Zarządów Głównych
Carlos Pellegrini 743, P.2 Ap.11, 1009 Buenos Aires
21 de setiembre 3132, 11300 Montevideo-Uruguay



< Poprzedni   Następny >
User Comments

Wszystko byłoby w porządku z listem gratulacyjnym, gdyby nie mały, a jak rażący błąd ze strony Jana Kobylańskiego. Mam nadzieję, że tylko zwykła literówka. Papież Franciszek jest po prostu Franciszkiem, a nie Franciszkiem I.

Napisał Marta, dzień 03/23/2013 o 22:08

Papiestwo, to monarchia elekcyjna (elektorami są książęta Kościoła - kardynałowie), a papież, to Suwerenny Władca Stolicy Apostolskiej i Państwa Watykańskiego. Fakt, że papieże od czasów Jana Pawła I nie koronują się tiarą - nie ma tu znaczenia. W historii Kościoła od wielu stuleci występują różne antyhierarchiczne i antyrzymskie jansenizmy, egalitarne ('każdy biskup równy biskupowi Rzymu') i antypapieskie gallikanizmy, dążące do władzy kolektywnej episkopalizmy i forsujące zwierzchnictwo soborów i synodów narodowych nad papieżem koncyliaryzmy. Mimo to papiestwo jako monarchia trwa nadal i powinno być w tej postaci utrzymane, a władza papieży wzmocniona.

Mądry monarcha nie zmierza do tyranii, lecz wykorzystuje zalety ograniczonej demokracji. Zwolennicy 'dobrze pomiarkowanej wolności', to zwolennicy władzy mądrego monarchy (choćby nawet niekoronowanego).

Nazywanie obecnego papieża Franciszkiem I nie jest żadnym 'rażącym błędem', ale raczej wyrazem nadziei na to, że Kościół rzymskokatolicki będzie trwał nadal, że nastanie kiedyś kolejny papież o imieniu Franciszek, i że będzie on w dalszym ciągu Suwerennym Władcą struktur Kościoła i tworzonego przez Kościół państwa, czyli: Franciszkiem II.

Napisał polski.blog.ru, Strona domowa here dzień 03/25/2013 o 10:59

A wg mnie, jest to niedoinformowanie.

Napisał Marta, dzień 03/25/2013 o 18:24

Doinformujmy się:

'Nie będzie nadużyciem, jeśli się użyje imienia 'Franciszek I', właściwie powinno się go używać, bo jest pierwszy. Ale o ile nie będzie następcy, można używać imienia 'Franciszek'' - ks. prof. Wiesław Przyczyna.

Ks. Przyczyna jest członkiem prezydium Rady Języka Polskiego V kadencji (2011-2014), przewodniczącym jej Komisji Języka Religijnego od grudnia 1999 r., czyli od chwili jej powołania (od 2012 r. działa ona pn. Zespół Języka Religijnego), a także zastępcą dyrektora Instytutu Liturgicznego Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, kierownik Studium Homiletycznego, oraz członkiem Rady Programowej Podyplomowego Studium Retoryki w Instytucie Filologii Polskiej UJ w Krakowie.

Ergo: nic nie stoi na przeszkodzie, by mówić po polsku: 'Franciszek I'.

Rzecznik prasowy Watykanu, ks. Lombardi ('Papież nazywa się Franciszek, a nie Franciszek I. Franciszek i basta') nie jest autorytetem w dziedzinie języka polskiego (ani nawet Polakiem) i nie może nam nic tu narzucić.

* * *

Pożyteczniej natomiast byłoby zwrócić uwagę na rzeczywisty błąd, który popełniają osoby piszące o nowym papieżu, błąd powielany szeroko i bezkrytycznie przez tzw. patriotyczne portale.

Chodzi o interpretację znaczenia imienia obranego przez nowego papieża ogłoszoną m.in. przez ks. Grzegorza Śniadocha (czł. Instytutu Dobrego Pasterza) w 'Rzeczpospolitej' w artykule pt. 'Kościół musi podnieść rękawicę'. Ks. Śniadoch 15 marca pisał: 'Laicki świat będzie oczekiwał, aby nowy papież poszedł za błędnym obrazem św. Franciszka z Asyżu i najlepiej sprzedał pałac watykański, a pieniądze rozdał biednym. 'Dzisiejszy' święty Franciszek to bowiem patron ekologów, animalsów, pacyfistów, ekumenistów (tych w duchu Asyżu). Tymczasem święty Franciszek jest najbardziej reprezentatywnym i ortodoksyjnym wytworem Kościoła czasu wypraw krzyżowych. Nie był prekursorem teologii wyzwolenia ani nie był heroldem chrześcijaństwa przesłodzonego, uproszczonego, ekologiczno-pacyfistycznego, ani kimś ciągle uśmiechniętym, wiejskim prostaczkiem rozmawiającym z ptakami i zawierającym przyjaźń z wilkami. W rzeczywistości on poszedł z V wyprawą krzyżową nawracać muzułmanów swoim przykładem, słowem i bezkompromisowym oddaniem Chrystusowi. Takiej postawy oczekują prawowierni katolicy.'

Zob.: Kościół musi podnieść rękawicę [www.rp.pl] (15.03.2013).

Jak donosi nam portal wieden1683.pl [www.wieden1683.pl] , musiano długo szukać kapłana ('dzwoniono z redakcji do różnych znanych księży, także do tych 'konserwatywnych', jednak wypowiedzi wszystkich były zachowawcze i ostrożne'), który by zechciał się podpisać pod oczekiwaniem, że papież-naśladowca św. Franciszka wezwie katolików do walki z całym niekatolickim i antykatolickim światem, i to do walki metodą krucjat (nawracania z mieczem w ręku!), że stanie się - jak to ujął ks. Śniadoch - 'typem wodza' podejmującego zarzuconą przez Sobór Watykański II konfrontację z antychrześcijańskim złem i odbudowującego (rzecz jasna, po zwycięstwie) 'dawny bezkompromisowy, ofiarny i wierny Ewangelii Kościół', albo też nawet (bo i takie opinie się pojawiły) zostanie światowym misjonarzem, gorliwym naśladowcą św. Franciszka Ksawerego (1505-1552), jezuickiego ewangelizatora Azji (Chin, Japonii, Indonezji), podbitej politycznie w następnych stuleciach przez europejskich i północnoamerykańskich chrześcijan, i bezlitośnie gnębionej i wyzyskiwanej przez nich na wszelkie możliwe sposoby - zob.: Postulat współistnienia [owp.org.pl] (07.10.2011).

Tymczasem w dniu 16 marca Franciszek I wyjaśnił osobiście przesłanie swego imienia. Jak relacjonowała ta sama 'Rzeczpospolita', która promowała dzień wcześniej postulaty ks. Śniadocha, 'Papież Franciszek spotkał się w auli Pawła VI z dziennikarzami z kilkudziesięciu krajów' i 'opowiadał m.in. o okolicznościach podjęcia decyzji o wyborze swego imienia': '- Kiedy liczba głosów dochodziła do dwóch trzecich i zaczęło się robić 'niebezpiecznie', kardynał Hummes objął mnie, ucałował i powiedział: 'Nie zapomnij o ubogich'. I wtedy natychmiast pomyślałem o Franciszku z Asyżu - opowiadał papież. Gdy trwało liczenie głosów, 'myślałem o Franciszku z Asyżu - człowieku pokoju' - dodał. Podkreślił, że wybierając imię Franciszka myślał również o św. Franciszku z Asyżu jako o obrońcy Stworzenia, i powiedział, że dziś 'człowiek nie ma najlepszych relacji z naturą'. (...) Papież wskazał, że 'Kościół nie ma natury politycznej, ale duchową'; 'to święty lud Boży, który idzie ku Chrystusowi' - powiedział, zwracając uwagę na konieczność właściwej perspektywy.'

Źródło: Papież Franciszek: Przed wyborem usłyszałem 'nie zapominaj o ubogich' [www.rp.pl] (16.03.2013).

'Mamy tu zatem trzy akcenty odnoszące się do programu papieża: ubodzy, pokój na świecie, dbanie o przyrodę.' - podsumował to wystąpienie papieża Stanisław Krajski.

I chyba Franciszek I ma rację, bo jakże tu myśleć o krucjatach, o nawracaniu po świecie (neo)pogan, muzułmanów, konfucjanistów i buddystów (a niektórzy mają też ochotę 'nawracać' prawosławnych 'schizmatyków'), gdy Kościół rzymskokatolicki jako wiodący kościół chrześcijański musi dziś zadbać przede wszystkim o swoją zagrożoną 'naturę duchową', a więc o to, by 'święty lud Boży szedł ku Chrystusowi' - wbrew królom i cezarom, dążącym, jak w starożytności, do ciągłego poszerzania granic swojego imperium.

Zatem nie myślmy o cudach i zwycięskich krucjatach, lecz o tym, jak mamy Franciszka I w jego dziele podtrzymania pokoju i godności każdego człowieka wspomóc. Chrześcijaństwo nie może być dobrym przykładem dla innych religii i kultur, jeżeli popierać będzie (choćby milcząco) zaborcze wojny, wyzysk człowieka przez człowieka, lekceważenie praw natury i dawanie pierwszeństwa sztucznie wywoływanym potrzebom konsumpcyjnym przed najbardziej podstawowymi potrzebami ludzi narodzonych i nienarodzonych.

Napisał polski.blog.ru, Strona domowa here dzień 03/26/2013 o 12:14

 1 
Page 1 of 1 ( 4 User Comments )
©2006 MosCom

Dodaj swój komentarz do tego artykułu...Telegram do Ojca Świętego Franciszk... ...

Enter your comment below.

(wymagane)

(optional)

Twój e-mail nie będzie wyświetlany na stronie - to informacja dla administratora

(optional)




 
Imieniny
30 Kwietnia 2016
Sobota
Imieniny obchodzą:
Bartłomiej,
Chwalisława,
Eutropiusz, Jakub,
Katarzyna, Lilla,
Marian
Do końca roku zostało 246 dni.
Sonda
Cytat
Głównym autorem rozbioru Polski były Prusy i one to, jedyne spośród trzech państw rozbiorczych były naprawdę zainteresowane w całkowitym zniszczeniu Polski.
Roman Dmowski
Gościmy
Aktualnie jest 15 gości online
Advertisement
Advertisement