foto1
foto1
foto1
foto1
foto1


W sprawie inicjatywy senackiej oraz odcięcia się od dotychczasowych liderów sceny politycznej.
W związku z licznymi zapytaniami kierowanymi do naszych struktur, a dotyczącymi niedawnej inicjatywy senackiej Jarosława Kaczyńskiego oraz Marka Wocha, Obóz Wielkiej Polski jednoznacznie i stanowczo informuje, że nie ma z tym przedsięwzięciem nic wspólnego.


Pragniemy zadeklarować, że nasza organizacja konsekwentnie odcina się od działań wyżej wymienionych polityków, jak również od innych liderów ugrupowań parlamentarnych i pozaparlamentarnych, takich jak Sławomir Mentzen, Krzysztof Bosak oraz Grzegorz Braun.

Obóz Wielkiej Polski nie współtworzy, nie wspiera ani nie sygnuje żadnych inicjatyw politycznych i społecznych podejmowanych przez środowiska, których wiarygodność na płaszczyźnie obrony polskiego interesu narodowego budzi fundamentalne zastrzeżenia.


Uzasadnienie stanowiska: Kwestia polityki wschodniej i postaw proukraińskich
Decyzja o całkowitym odcięciu się od wymienionych postaci wynika z ich dotychczasowej, wieloletniej linii politycznej w obszarze stosunków międzynarodowych, a w szczególności wobec stosunku do Ukrainy, jej środowisk politycznych oraz jej obywateli:
Jarosław Kaczyński i Marek Woch: Lider Prawa i Sprawiedliwości od lat kreował politykę bezwarunkowego wsparcia dla Kijowa, często kosztem polskich interesów gospodarczych, demograficznych i obronnych. Jako lider obozu rządzącego w początkowej, najtrudniejszej fazie wojny, Jarosław Kaczyński autoryzował bezprecedensowe, natychmiastowe przekazywanie ukraińskiej armii polskich zasobów wojskowych – w tym setek czołgów T-72, armatohaubic Krab, zestawów przeciwlotniczych Piorun oraz ogromnych ilości amunicji. Choć decyzje te realnie pomogły Ukrainie powstrzymać pierwsze uderzenie na Kijów i Charków, to z perspektywy polskiej racji stanu doprowadziły do drastycznego i skrajnie niebezpiecznego rozbrojenia Wojska Polskiego oraz uszczuplenia naszych własnych zdolności obronnych.

Dobranie sobie do tej inicjatywy Marka Wocha nie jest żadnym zaskoczeniem i w pełni wpisuje się w logikę partyjną PiS. Marek Woch to postać od dawna „swoja” w tym układzie politycznym. W czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości (2015–2023) czerpał on pełnymi garściami z profitów systemowych, pracując najpierw w Narodowym Funduszu Zdrowia (NFZ), a następnie robiąc karierę urzędniczą w Biurze Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców. Inicjatywy sygnowane przez to środowisko, w tym obecne projekty senackie, wpisują się w szkodliwą koncepcję dalszego zaangażowania Polski w realizację obcych interesów geopolitycznych w regionie kosztem własnego bezpieczeństwa i stanowią jedynie przedłużenie dotychczasowej linii politycznej dawnego obozu władzy.

Sławomir Mentzen: Choć lider partii Nowa Nadzieja i jeden z liderów Konfederacji stara się budować swój wizerunek na krytyce wspierania Ukrainy oraz sprzeciwie wobec masowej imigracji, jego rzeczywista postawa i otoczenie biznesowe stoją w jaskrawej sprzeczności z tą retoryką:
Uleganie banderyzmowi: Sławomir Mentzen znalazł się w centrum politycznej dyskusji po tym, jak zagłosował przeciwko poprawce Prawa i Sprawiedliwości do ustawy o wspieraniu Ukrainy, która penalizowała promowanie banderyzmu. Zasłanianie się w tej kwestii dogmatyczną obroną „wolności słowa” w sytuacji, gdy chodzi o prawny zakaz szerzenia zbrodniczej ideologii odpowiedzialnej za rzeź setek tysięcy Polaków, jest dla Obozu Wielkiej Polski postępowaniem absolutnie niedopuszczalnym.
Biznes rekrutacyjny i hipokryzja migracyjna: Jak informowały media (m.in. TVP Info), jeden z bliskich współpracowników Mentzena i ważnych działaczy jego partii zarządza prywatną firmą zajmującą się pośrednictwem w zatrudnianiu cudzoziemców na polskim rynku. Ten rażący kontrast między antyimigrancką retoryką ugrupowania a czerpaniem zysków ze sprowadzania obcej siły roboczej do Polski dowodzi, że dla tego środowiska partykularny interes finansowy i lobbing biznesowy stoją wyżej niż spójność ideowa i bezpieczeństwo demograficzne Ojczyzny.

Krzysztof Bosak: Pomimo prób kreowania się na jedyną i racjonalną opozycję wobec ukrainizacji, polityk ten wielokrotnie dawał wyraz swojemu poparciu dla strategicznego partnerstwa z Ukrainą. Szczególnie kompromitująca dla środowiska narodowego jest postawa posła Krzysztofa Bosaka, który jeszcze niedawno otwarcie przyznawał się do poszukiwania płaszczyzn porozumienia ze środowiskami neobanderowskimi. Przypominamy jego skandaliczne słowa:

„Nie utrzymujemy i nie ma takiego pomysłu żadnych kontaktów z nacjonalistami rosyjskimi, jeżeli są oni jakoś poorganizowani, bo ideologicznie są często tak dziwni, że w ogóle nas to nie interesuje. Natomiast mieliśmy kontakty z narodowcami ukraińskimi, którzy mimo bardzo głębokich dzielących nas tradycji, bo oni się odwołują do tradycji Bandery, zresztą żadnej innej tradycji nie mają i to powinno ich dyskwalifikować, wydawałoby się. Jednak okazuje się, że odnajdują gdzieś swoje korzenie chrześcijańskie, rewidują swój sposób patrzenia na tradycje narodowe ukraińskie, nacjonalizmu ukraińskiego i jest z nimi o czym gadać”.

Dla Obozu Wielkiej Polski jakikolwiek dialog i próby legitymizowania ukraińskich szowinistów odwołujących się do tradycji ludobójców z OUN-UPA są absolutną zdradą pamięci o ofiarach Kresów i całkowicie przekreślają Bosaka jako reprezentanta polskich interesów narodowych.



Grzegorz Braun: Choć poseł Konfederacji powołał ostatnio zespół parlamentarny ds. Stosunków Międzynarodowych oraz Interesów Polski i Polonii, a podczas jego posiedzenia zaprezentował projekt „Stop ukrainizacji Polski”, Obóz Wielkiej Polski uznaje te działania za spóźnioną i czysto populistyczną grę pod publiczkę. Wiarygodność polityka, który podjął tę inicjatywę, legła w gruzach po przypomnieniu jego dawnych, skandalicznych wypowiedzi.

Przypominamy, że to właśnie Grzegorz Braun przekonywał publicznie, iż należałoby renegocjować „traktat horodelski z 1413 r., traktat lubelski z 1569 i traktat hadziacki z 1658 r.(…) razem z Ukraińcami, razem z Białorusinami”. Co więcej, ten sam polityk wprost deklarował, że chciałby, aby Ukraińcy wzbogacili się na tyle, by mogli wykupić „połowę kamieniczek w Przemyślu i ćwierć rynku krakowskiego”. Dla Obozu Wielkiej Polski tego typu deklaracje są jawnie sprzeczne z polską racją stanu i na zawsze dyskwalifikują Brauna jako wiarygodnego obrońcę polskich interesów narodowych.
Obóz Wielkiej Polski stoi na nieugiętym stanowisku, że polska polityka zagraniczna i wewnętrzna musi być prowadzona wyłącznie przez pryzmat polskiego egoizmu narodowego.
Nie ma w niej miejsca na historyczne fantazje federacyjne, oddawanie polskiego majątku w obce ręce, tolerowanie banderowskiej propagandy pod płaszczykiem wolności słowa, czerpanie zysków ze sprowadzania migrantów, paktowanie z pogrobowcami Bandery ani na wspieranie liderów, którzy w zależności od politycznego wiatru zmieniają maski z proukraińskich na rzekomo patriotyczne.
Nasza organizacja kontynuuje własną, niezależną drogę ideową, budowaną w oparciu o realizm polityczny i suwerenność decyzyjną.
Zarząd Krajowy Obozu Wielkiej Polski

Komentarze obsługiwane przez CComment

Myśmy musieli pragnąć upadku potęgi niemieckiej, która nas przygniatała, która konsekwentnie szła do całkowitego zniszczenia naszego narodowego bytu, która w każdym swoim względem nas kroku, czy to wewnątrz państwa niemieckiego, czy poza jego granicami, rzucała nam swoje brutalne ausrotten!
Roman Dmowski



Roman Dmowski

Jeden z ojców odzyskanej niepodległości Polski. Założyciel Komitetu Narodowego Polski.

Czytaj więcej

Jędrzej Giertych

Ideolog Obozu Narodowego, dyplomata i dziennikarz. Bliski współpracownik R. Dmowskiego, autor wielu książek i rozpraw historycznych.

Czytaj więcej

Adam Doboszyński

Polityk, pisarz i intelektualista, związany z obozem narodowym. Działacz Obozu Wielkiej Polski.

Czytaj więcej

Deklaracja Ideowa

OWP jest organizacją świadomych sił narodu, mających za zadanie uczynić go zdolnym do silnego ujęcia w swe ręce spraw swoich.

Czytaj więcej