foto1
foto1
foto1
foto1
foto1


Tajny raport Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża dotyczący sytuacji w Jerozolimie i pobliskich rejonów oskarża Izrael o "zasadnicze nie liczenie się z zobowiązaniami wynikającymi z międzynarodowego prawa dotyczącego praw człowieka, szczególnie prawa odnoszącego się do terenów okupowanych".

            Komitet Czerwonego Krzyża, który sprzeciwa się trwającej od 1967 r. okupacji wschodniej części Jerozolimy przez Izrael stwierdza, że "Izrael, jako siła okupująca, używa swoich własnych praw celem dalszego forsowania swoich interesów kosztem [interesów] ludności okupowanych terenów". Czerwony Krzyż krytykuje też Izrael za wznoszenie muru co niesie za sobą "daleko idące konsekwencje humanitarne".
          Komitet Czerwonego Krzyża nie publikuje swoich raportów, ale pod klauzulą zaufania udostępnia je przedstawicielom niektórych krajów świata. Raport opublikowany przez gazetę The New York Times przedostał się do mediów na kilka dni przed obchodzonymi w środę, 16 maja br. uroczystościami 40-lecia 'zjednoczenia' Jerozolimy.  

Komentarze obsługiwane przez CComment

Rola przywódców żydowskich w zniszczeniu własnego narodu jest dla Żydów bez wątpenia najciemniejszym rozdziałem ich historii. W Amsterdamie i Warszawie, w Berlinie i Bukareszcie, naziści mogli polegać na żydowskich funkcjonariuszach, którzy sporządzali spisy osób i ich majątku, zbierali u deportowanych pieniądze na pokrycie kosztów deportacji i eksterminacji, pilnowali pozostawionych mieszkań, tworzyli siły policyjne by łapać Żydów i ładować ich do pociągów aż do smutnego końca... Powołani przez oskarżenie świadkowie potwierdzili znany już fakt, że to żydowskie komanda zatrudnione były bezpośrednio przy eksterminacji. Sonderkommanda pracowały przy komorach gazowych i krematoriach, wyrywały trupom złote zęby i obcinały włosy, wykopywały groby i później te same groby rozkopywały by zatrzeć ślady ludobójstwa. To żydowscy technicy zbudowali nieużywaną później komore gazową w Theresienstadt, gdzie żydowska autonomia była tak daleko posun