foto1
foto1
foto1
foto1
foto1


Wobec kolejnego aktu odbierającego Polsce resztki suwerenności, Obóz Wielkiej Polski nie pozostał bierny. Mało kto spodziewał się, że z takim pośpiechem 10 października 2009 r. osoba pełniąca funkcje Prezydenta RP podpisze tzw. Traktat Lizboński. Vaclav Klaus, Prezydent Republiki Czeskiej, potrafi pozostać nieugiętym, niestety L.Kaczyńskiego to przerosło. Wobec tego tragicznego wydarzenia w chwili podpisywania tego haniebnego dokumentu, środowiska narodowo-patriotyczne, takie jak Suwerenność Polska, przybyły na manifestacje pod Pałacem Prezydenckim.

Wśród uczestników zabrakło jednak wielu tych, którzy tam być powinni. Ograniczyli się tylko do pisania listów, artykułów i odgrażania się Przeciwnikowi, z czego On sobie tylko drwi. Tak jak śmiała się Cała z opluwania polskiego Narodu do czasu, aż przyszliśmy pod miejsce gdzie ona i jej podobni łżą przeciw naszemu Narodowi. My nie zamierzamy ograniczać się do pisania protestów i w dalszym ciągu będziemy wychodzić na ulice. Tam gdzie jesteśmy potrzebni, tam gdzie brakuje innych, bądź przychodzą tylko nieliczni. To jest nasz obowiązek, polski narodowy obowiązek, który pozostaje nam tylko wypełniać.

 

Komentarze obsługiwane przez CComment

Panowie, mamy u nas przykrzejsze zagadnienie od zagadnienia rzymskiego: jest nim Żyd. W którym tylko kraju osiedlili się Żydzi, zniżyli jego poziom moralny, zburzyli jego standard kupiecki, szydzili z jego religii i podkopywali ją. Stworzyli państwo w państwie. Przez ponad 1700 lat uskarżali się na swój nieszczęsny los, mianowicie na to, że zostali wygnani ze swej ziemi, ale, proszę panów, gdyby cywilizowany świat oddał im dzisiaj z powrotem Palestynę, to natychmiast znaleźliby powód, żeby tam nie powrócić. Dlaczego? Ponieważ są wampirami, żyją z innych wampirów. Nie potrafią sami siebie utrzymać: muszą żyć z chrześcijan lub z innych narodów, którzy nie przynależą do ich rasy. Jeśli nie oddalą się oni z naszego kraju mocą naszej konstytucji, stanie się pewne, że w przeciągu mniej aniżeli 200 lat, przybędą do nas w takiej masie, że będą na czele dominowali i kraj pochłoną. Zmienią formę rządzenia, za którą my, Amerykanie, przelewali