foto1
foto1
foto1
foto1
foto1


Obchody Święta Niepodległości to wielkie wydarzenie nie tylko na terenie naszego kraju. Jak co roku nasi koledzy z Dzielnicy Podkarpackiej OWP w osobach kol. Krzysztof Bożek, kol. Sebastian Duras i kol. Krzysztof Jóźwiak udali się do Lwowa, aby wziąć udział w uroczystościach na Cmentarzu Obrońców Lwowa.

 

 

 

Uroczystość poprzedziła Msza Św. w katedrze lwowskiej z okazji 98. rocznicy odzyskania niepodległości. Następnie wszyscy zgromadzeni udali się na Cmentarz Orląt Lwowskich. Obchodom przewodniczył Konsul Generalny RP we Lwowie Wiesław Mazur. Obecni byli przedstawiciele wielu towarzystw i organizacji polonijnych. Bez wątpienia jedną z najbardziej wzruszających i podniosłych chwil był moment odśpiewania „Roty”. Nie jednemu łza zakręciła się w oku. Po zakończeniu oficjalnej części uroczystości nasza delegacja złożyła wieniec ku czci i chwale tych, którzy za wolną Polskę oddali swoje życie. Szczególnie, że pośród 3000 pochowanych tam obrońców, dużą część stanowi młodzież szkół średnich i wyższych oraz inteligencja. Następnie udaliśmy się na Cmentarz Janowski i Cmentarz Hołosko, gdzie zapaliliśmy znicze na grobach bohaterów poległych za Ojczyznę. Na koniec udaliśmy się na krótkie zwiedzanie tego kiedyś wspaniałego polskiego miasta. Cześć i chwała bohaterom poległym za wolność! Obóz Wielkiej Polski zawsze o Was będzie pamiętał.

Krzysztof Bożek

   

Komentarze obsługiwane przez CComment

Panowie, mamy u nas przykrzejsze zagadnienie od zagadnienia rzymskiego: jest nim Żyd. W którym tylko kraju osiedlili się Żydzi, zniżyli jego poziom moralny, zburzyli jego standard kupiecki, szydzili z jego religii i podkopywali ją. Stworzyli państwo w państwie. Przez ponad 1700 lat uskarżali się na swój nieszczęsny los, mianowicie na to, że zostali wygnani ze swej ziemi, ale, proszę panów, gdyby cywilizowany świat oddał im dzisiaj z powrotem Palestynę, to natychmiast znaleźliby powód, żeby tam nie powrócić. Dlaczego? Ponieważ są wampirami, żyją z innych wampirów. Nie potrafią sami siebie utrzymać: muszą żyć z chrześcijan lub z innych narodów, którzy nie przynależą do ich rasy. Jeśli nie oddalą się oni z naszego kraju mocą naszej konstytucji, stanie się pewne, że w przeciągu mniej aniżeli 200 lat, przybędą do nas w takiej masie, że będą na czele dominowali i kraj pochłoną. Zmienią formę rządzenia, za którą my, Amerykanie, przelewali